Nieprzyjazna aura szyta na miarę

Polska ma dwie pory roku

Styczeń nie jest miesiącem miłym. Nieprzyjazna aura czyha. W ogóle zima w Polsce jest jakąś formą pokuty dla nas wszystkich za to co nabroiliśmy w poprzednich życiach. Gdyby moda była wynalazkiem Polan to nie byłoby kompromisowych kolekcji spring-summer albo fall-winter. U nas aura jest bezkompromisowa. Bezwzględna dla takich fashionistów jak my.

20170112_rk_0394

Pora roku trwająca 10 dni

Kolekcja Zima-Lato 2017. Płaszczyki, wiatrówki i inne fajne rzeczy, które noszą ludzie w normalnych krajach, u nas są zupełnie niepraktyczne. Jesień i wiosna trwają po 10 dni. Dni dzielących t-shirt od puchowej kurtki i rękawiczek.

20170112_rk_0402

Stadion jest magiczny. Ale latem

Jestem za młody, żeby być świadkiem wydarzeń sportowych czy dożynek. Raz moja szkolna drużyna brała udział w turnieju Syrenki, gdzie nawet strzeliłem bramkę. Widziałem na własne oczy pojedynki Nigeryjczyków z Rosjanami na Bazarze Europa. Jeden na jeden między łóżkami polowymi. Każdy weekend wakacji spędzaliśmy z przyjaciółmi na wyjątkowym pho, które ratowało nas po tych kacach, które przed trzydziestką powinny być nazywane kacykami. Po trzydziestce słowo metabolizm nabiera nowego, bolesnego nowego znaczenia.

20170112_rk_0457

Stadion Dziesięciolecia był miejscem magicznym… Teraz jest Stadion Narodowy. Nie jestem z tych co opłakują los Koszyków albo demolkę Syreniego Śpiewu. Nowe też jest fajne. Byłem w życiu na kilkudziesięciu stadionach i Narodowy naprawdę jest powodem do dumy.

W tych okolicznościach przyrody…i tego…ubraliśmy się ładnie i daliśmy się w tym mrozie obfotografować.

20170112_rk_0409

Kolejny raz Piotr opisuje okulary Dita

Co mamy na sobie? Zacznę od siebie. Po pierwsze nos, a na nosie okulary.
Dita z Los Angeles. Dwóch kumpli połączyło siły w 1996 roku. Bardzo sprawnie połączyli stylistykę lat 50/60 z nowoczesną technologią. Najfajniejsze w okularach Dita jest to, że nie mają logo. I nie muszą mieć. Ditę rozpoznajesz na kilometr… Bardzo charakterystyczna marka w świecie okularów.

Co na korpusie? Po pierwsze bluza Mastermind Japan w rzadkiej kolaboracji z Commes des Garcons. Praktycznie nie do dostania w Europie, co doprowadza mnie do szału. Trofeum przywiózł mi do Polski z Tokio kolega Piotruś, który jest naszym azjatyckim łącznikiem. Jest też niezwykłym znawcą ciuchów i design’u. Nasz kolega pragnie pozostać anonimowy, ale jego pragnienie nas w ogóle nie interesuje, bo zamierzamy wkrótce jego dokonania opisać.

Jak zwykle Japonia na korpusie

O Commes des Garcons już na naszym blogu pisaliśmy. Mastermind Japan to Masaaki Honma.
Marka w założeniu tajemnicza, punkowa i niedostępna. Dominujące kolory czerń i biel. Chwileczkę. Dominujące to złe słowo. Mastermind to tylko i wyłącznie czerń i biel. W świecie streetwear’u kolaboracje z Mastermind są tymi najbardziej prestiżowymi, a moją ulubioną jest stworzenie Mercedesa G-Klasse.

20170112_rk_0440
Co płaszcz to przygoda

Płaszcz? Marc Jacobs! Wełna. Kupiony w Nowym Jorku w towarzystwie Mikołaja Komara i Jędrzeja Kowalczyka przez co jego wartość jest dla mnie wyjątkowa, a płaszcz dzięki tym niezwykłym okolicznościom zawiśnie kiedyś w muzeum warszawskich nocy. Poza tym Marc i jego metamorfoza. Nigdy nie jest za późno na bycie ładnym.

Co spodnie to bogactwo

Czas na spodnie. Saint Lauren. Z nowej kolekcji. Moim zdaniem to coś na kolanie jest super:)

20170112_rk_0416
Model buta niezmieniony – Szok!

Last but not least. Stan Zip. Tak nazywa się model tych białych butów Y-3. Z tego co widzę są już drugi sezon pod rząd w niezmienionej formie, więc chyba przypadły do gustu fanom Yamamoto.
Wygodne z fikuśnym suwakiem. Jeżeli Państwo są ciekawi po co ten suwak proszę kliknąć poniższy link…
http://store.y-3.com/pl/y3store/sneakers_cod11057124bh.html
Zdecydowanie było łatwiej to pokazać niż opisać.

W zimę elegancki Michał marznie

Przyszła zima biała. Śniegiem posypała. Zamroziła wodę. Staw przykryła lodem. Tupu tup po śniegu. Dzyń, dzyń na sankach. Skrzypu skrzyp na mrozie lepimy bałwanka.

Po tym przerywniku muzyczno-zimowym zajmijmy się tym co ma na sobie mój przyjaciel Michał.

20170112_rk_0509

Sesja blisko domu

Po pierwsze warto odnotować fakt, iż Michał był zachwycony, że sesja odbywa się blisko domu. Po drugie podzielał moje zdanie na temat wyjątkowości polskiej aury.
Po trzecie ubrał się znów w stylu idealnie pasującym do jego wieku i pozycji zawodowej.

20170112_rk_0473
Made to measure

Marynarka, koszula i spodnie szyte są na miarę w pracowni Janusza Bieleni. Materiały i wykonanie prosto z Włoch. Dodam, że rodzina Pana Bieleni od lat zajmuję się męską modą, a Pan Janusz kontynuuje dzieło ojca Aleksandra.

20170112_rk_0541

Nie ma co się nad tym rozwodzić. Możecie po prostu obejrzeć na Michale i odwiedzić warszawską pracownię-salon JANUSZ BIELENIA Szycie na miarę http://bielenia.com/

20170112_rk_0518
Od stóp do głów Michał ubrany jest zatem po warszawsku, a w lutym zapowiadane jest olbrzymie ocieplenie na czym nasz blog zapewne skorzysta.

zdjęcia: Grzegorz Broniatowski http://grzebro.com/

stylizacja fryzur: TEN SALON, Warszawa ul. Francuska 5 http://tensalon.pl/

Kędzierski

bluza: MASTERMIND x COMME DES GARCONS

płaszcz: MARC JACOBS

spodnie: SAINT LAUREN https://www.vitkac.com/

obuwie: Y-3

okulary: DITA http://moko61.com

Rejent

koszula, marynarka, spodnie, poszetka: BIELENIA https://www.bielenia.com/

pasek: GANZO TOKYO http://www.ganzo.ne.jp

Dodaj komentarz

  • Mnie osobiście u obu Panów najbardziej podobają się te mądre ,znające na wszystko odpowiedź przeszywające widza oglądającego zdjęcia spojrzenia ,reszta jest przyjemnym dla oka dodatkiem .Bluza Pana Piotra chociaż sportowa ma w sobie nonszalancką elegancję.Natomiast jeśli chodzi o Pana Michała to jego szaro-granatowa marynarka ma w sobie nieziemski magnetyzm .Jak zwykle perfekcyjne połączenie przeciwieństw .Podoba mi się ten styl 🙂 pozdrawiam

      • Nie ma za co Panowie 🙂 do szczęścia to jeszcze tylko części siódmej audycji cyklicznej (będzie to pierwsza część w tym roku ) nam brakuje 🙂 bardzo proszę bo część szóstą to już prawie na pamięć znam ( zaznaczę ,że nie tylko ja proszę , etymologię niektórych wyrazów objaśniam koleżankom , i tu o dziwo dla koleżanek też jest ona niezwykle interesująca i rzeczowa ) pozdrawiam 🙂