„Go ahead, make my day”

Kto z nas nie chciał być jak Harry Callahan? Facet latał po San Francisco, ze swoim potężnym Magnum 44, wymierzając sprawiedliwość. W broni zawsze było coś pociągającego i niedostępnego. Odkąd pamiętam pistolety, karabiny, granaty były elementem moich podwórkowych zabaw. Sytuację wzmagały oczywiście wojenne opowieści dziadka Władka, „Tygrysy” na każdym regale i biblioteka filmów z MP40 w roli głównej „Parszywa Dwunastka”, „Wielka Czerwona Jedynka”… Z wiekiem mi nieco przeszło, a filmy z Clintem Eastwoodem porzuciłem na rzecz programów typu Wa(h)re Liebe na niemieckiej telewizji VOX.

Chwile po wyrosłem z erotyki, a teraz, w końcu, zaczęła mnie nudzić pornografia i doszedłem do punktu wyjścia. Jest kilka rzeczy, które chciałem w życiu zrobić i ich nie zrobiłem. Czemu miałbym nie poczuć jak jest trzymać w dłoni prawdziwy rewolwer. Zacząłem szperać w sieci i dowiedziałem się, że nie jestem odosobniony. Nie chodzi o to, że jestem ciekawski. Strzelectwo staje się bardzo popularne. Zainteresowanie tym sportem jest z roku na rok coraz większe. Postanowiłem spróbować. Znalazłem strzelnicę i pojechałem na Żerań. Tam gdzie kiedyś, tak pięknie funkcjonował polski przemysł motoryzacyjny.

„Na Żeraniu wyprodukowano 1061807 egzemplarzy Poloneza”

SONY DSC
fot: Paweł Tkaczyk

Nigdy nie byłem na strzelnicy. Nigdy nie miałem broni w rękach, poza prawie idealną atrapą na kapiszony niemieckiego Parabellum. Nigdy nie znałem nikogo, kto miał pozwolenie na broń. Nie wiedziałem, że jeżeli chcesz trzymać w domu pistolet musisz mieć specjalnie przystosowany do tego sejf klasy S1. Do tej pory wydawało mi się, że trzeba mieć nierówno pod sufitem, żeby trzymać w domu broń. Argumenty, że każdy kierowca również ma w ręku potencjalne narzędzie zbrodni powodowały u mnie drgawki i takiego ancymona wysyłałbym od razu na badania lekarskie. Nie zmienia to faktu, że niektóre głosy za liberalizacją dostępu do broni palnej brzmią przekonująco. Nie jest to jednak rozprawa na temat posiadania broni w kraju nad Wisłą. Dziś to ja będę strzelał, a nie goście na ekranie. Pan instruktor, Marcin, zabrał mnie na tor.

2

Przed Państwem to co Marcin wyjął z sejfu. Poczułem się jak jeden z sicario Pablo Escobara.

Pan Pablo dawał zawsze wybór. Ja dziś wybieram ołów. Na stole prezentują się godnie kałachy AKMS i AKM Sporter, Hellpup,  Z kolbą drewniana stałą i składaną z AK FROM RADOM, pistolety 9mm Glock 17 5gen i XDM 5,25 , rewolwer Rossi 357 magnum. 

Dostałem słuchawki. Nauczyłem się pod, czujnym okiem Marcina, jak bezpiecznie obchodzić się bronią. Trzymając Glocka w dłoni przeszło mi przez łeb masę myśli. Czułem na sobie zdecydowanie większą odpowiedzialność niż za kierownicą. Dziwne uczucie.

4

Po teorii nadszedł czas na praktykę. Zaczęliśmy od broni krótkiej…

15

Na początek rewolwer…

14

Romario, Ronaldo, Ronaldinho…Rossi. Rewolwer z Brazylii.

„Romario padł ofiarą oszustwa, ze strony polskiego obywatela Piotra O., który wyłudził od niego kwotę 4.8 miliona dolarów. Poszkodowany zeznawał przed polskim sądem w 2004 roku.”

Po rewolwerze, pistolet XDM…

19

Następnie popularny Glock…

20

Last but not least… Czas na główną gwiazdę tego tekstu. AK-47…

13

Kałasznikow, to najpopularniejszy karabin świata. Księga Guinessa podaje, że w użyciu jest 100 milionów egzemplarzy. Z ciekawostek warto odnotować, że wizerunek AK-47 widnieje na flagach narodowych Mozambiku, Zimbabwe, Timoru Wschodniego i Burkina Faso. Nie wspominając o fladze Hezbollahu. Jeżeli jesteście ciekawscy, a zapewne tak jest, skoro dotarliście, aż tutaj, to polecam wam zbiór reportaży Jacka Hugo Badera „W rajskiej dolinie wśród zielska” . Tam możecie przeczytać o Михаилу Тимофеевичу Калашникову w reportażu „Towarzysz Kałasznikow”.

SONY DSC
fot: Paweł Tkaczyk

„Kiedy widzę w telewizji Bin Ladena z moją bronią, jestem oczywiście oburzony. Ale co ja mogę na to poradzić? W końcu terroryści nie są głupi. Oni także wybrali najbardziej niezawodną broń. Jestem dumny z mojego wynalazku, ale jest mi przykro, że używają go też terroryści. Szkoda, że nie wymyśliłem czegoś, co by się przydało ludziom i co pomoże rolnikom w pracy. Na przykład kosiarkę spalinową.” – Michaił Kałasznikow „Die Weltwoche”

Nie wiem czy wiecie, ale współcześnie karabin ten produkowany jest również w Polsce. Zakłady Pioneer PAC wytwarzają go od zera w radomskiej fabryce.

11

Reasumując. Ciekawe przeżycie. Idźcie na strzelnicę sportową. Warto poświęcić popołudnie nie tylko po to, żeby przemyśleć kilka istotnych wątków naszej egzystencji. To dobry sposób na spędzenie wolnego czasu i ,nie ukrywam, forma relaksu…Serio.

26

Pozdrawiam serdecznie

Wasz Piotr

Strzelnica: http://strzelnicafso.pl

instruktor: Marcin

Pistolety: 9mm Glock 17 5gen i XDM 5,25 rewolwer Rossi 357 magnum

Karabiny : AK FROM RADOM – Pioneer Pac

AKFROMRADOM.PL

foto: Paweł Tkaczyk

kurtka: off-white

spodnie: adidas

buty: adidas Y-3

bluza: Comme des Garcons Play

okulary: Dita

 

Dodaj komentarz

  • No. Prawidłowo. Choć jeden normalny wśród tych wszystkich ciotowatych „gwiazdóF”. Facet powinien umieć strzelać.

  • Wspaniały tekst ,cudowne zdjęcia , Piotr zaimponowałeś mi , teraz „strzelnica sportowa ” będzie miała inny wymiar , dziękuję i pozdrawiam 😉