List od Armaniego


Dostajemy mnóstwo uroczych przesyłek z ekskluzywnymi produktami. Takie działanie nazywane jest marketingiem. Szanując to staramy się jednocześnie zachować integralność naszych osobowości i znakomitą większość przesyłek odsyłamy jako niepasujące do nas.

Dziś jednak dostaliśmy coś specjalnego!

Armani-1

W sprawie promocji swoich nowych perfum napisał do nas sam Giorgio Armani! Do każdego z osobna! Zapytacie dlaczego to dla nas tak ważne… zatem oto

Sześć powodów dlaczego to dla nas tak ważne:

1️⃣2️⃣3️⃣4️⃣5️⃣6️⃣

1. Amerykański Żigolak (American Gigolo – USA 1980)Richard-gere

Od tego filmu rozpoczęła się wielka kariera Richarda Gere’a z tym, że Richard do dzisiaj myśli, iż to za sprawą zniewalającego uśmiechu oraz łagodnego spojrzenia, które jest jednocześnie tak obiecujące zdobył wyobraźnię kobiet całego świata…

Richard! Gdyby nie mistrz Giorgio, który przejął całkowitą dbałość o stylizację sylwetki głównego bohatera i ubrał Cię w miękkie tkaniny skrojone tak perfekcyjnie, że wszyscy włoscy krawcy zakrzyknęli mamma mia, nie pisalibyśmy dzisiaj o Tobie.

2. Nietykalni (The Untouchables – USA 1987)

Untouchables

Nasz blog jest nie tylko o modzie, ale i o przyjaźni. Tej trudnej, nastawionej na walkę z otaczającym światem. Walkę podczas której trzeba być doskonale ubranym aby przeciwnikom – choćby medialnym – nie dać szans na uchwycenie żadnego słabego punktu.

Dzięki temu, że oglądamy filmy Briana de Palmy wiemy jak ubrać się tak jak Giorgio Armani wyobraża sobie mężczyzn czynu. (Tak, tak, myślimy o wpisie poświęconym nakryciem głowy)

3. Miami Vice (serial telewizyjny – USA 1984)

Miami-vice

Nie chodzi tutaj o szybkie samochody i modelki w bikini. Chociaż prawdę mówiąc to zawsze o to chodzi. Don Johnson grający rolę detektywa Sonny’ego Crocketta uzmysłowił nam, że do tych atrybutów najlepiej pasuje klasyczny już dziś, a właśnie spopularyzowany przez serial Miami Vice styl „Armani jacket over a t-shirt„.

Obiecuję, że tego lata, nad Wisłą będziemy wyglądali prawie tak jak na zdjęciu powyżej. Prawie gdyż obecnie dyskutujemy, który z nas lepiej będzie wyglądał w garniturze, a który w rzeczonym t-shircie.

4. Batman – Początek (Batman Begins – USA 2005)

Batman-baleLubimy czasem pochodzić sobie nocą po niebezpiecznym miejscach, których nie chcielibyśmy odwiedzać w dzień. Christian Bale w filmie Batman miał do wyboru kostium człowieka nietoperza albo garnitur Armaniego.

My w polskich warunkach zakładając czarny lateks zostalibyśmy wpuszczeni ewentualnie do darkroomu i tylko o proweniencji jednopłciowej, a przecież po to się przebieramy – jeśli już! – aby wejść wszędzie gdzie zapragniemy. Zatem styl na milionera jest do osiągnięcia już za pomocą garnituru. To nie są tanie rzeczy, ale nocą zmienia się percepcja wydatków.

5. Wilk z Wall Street (The Wolf of Wall Street – USA 2013)

Wolf-of-Wall-street

Giorgio Armani projektując ubrania – kolejny już raz! – do filmu Martina Scorsese powiedział, że w latach 80-tych i 90-tych w środowisku Wall Street na każdym kroku trzeba było wyglądać jak zwycięzca.

Grazie Senior Giorgio…. to my spróbujemy w wieku XXI i w Warszawie co jest dużo trudniejszym zadaniem. Zatem idealnym dla nas. Zwycięzców.

6. Armani nauczył się polskiego!

Portrait of the Italian designer Giorgio Armani. Seventies (Photo by Adriano Alecchi/Mondadori Portfolio via Getty Images)
(Photo by Adriano Alecchi/Mondadori Portfolio via Getty Images)

Ujęło nas zdecydowanie to, iż aby wysłać nam coś tak niewielkiego jak woda kolońska, Pan Giorgio postarał nauczyć się języka polskiego. Przyznam, że – nawet jak na takiego światowca – to duży wysiłek.

Czytając ten liścik miałem w kącikach oczu łzy wzruszenia. Ale opanowałem je. Nie chcę aby skapnęły na ubranie jakie mam na sobie. Czy zaprojektował je Armani? To zdradzimy w jednym z kolejnych wpisów.

Dodaj komentarz