Das Parfum.

IMG_4851

Pierwsze moje pytanie do Moniki, współwłaścicielki Mo61, dotyczyło powieści Suskinda. Czy da się zrobić to o czy marzył Jan Baptysta Grenouille. Monika, nie pierwszy raz zresztą, spojrzała się na mnie jak na skrzyżowanie ignoranta i zboczeńca.

Nie da się! – powiedziała.

IMG_4710

Nie możecie mi się dziwić. Myślę, że każdy, kto czytał tę książkę mając taką możliwość na pewno chciałby to wiedzieć. Ale, ale…Znajomość literatury się przydaję, bo przecież w Grasse dzieje się akcja ostatniego rozdziału „Pachnidła”, a na szyldzie nad drzwiami stoi jak byk „Mo61. Grasse / Warsaw”. 

IMG_4619


„Partnerskimi miastami Grasse są Inglostadt (Niemcy), Murcja (Hiszpania), Arjana (Tunezja), Carrara (Włochy), Marblehead (USA) i Opole (Polska)”
IMG_4761

W Grasse właśnie znajduję się stolica światowego perfumiarstwa. W tym mieście produkuje się naturalne aromaty, które są potem wysyłane w świat. Roczny dochód z tego interesu to ponad 600 milionów Euro.

To jedna z historii, które lubię najbardziej. W rolach głównych miłość i pasja, która połączyły naszych bohaterów. Michał, mężczyzna po przejściach, facet, który w swojej karierze sprowadzał do polski pierwsze snowboardy, prowadził klub squasha, aż w końcu poznał Monikę.

„Wymiary kortu pozostają niezmienne od 1920 roku i wynoszą 9750 / 6400 mm”

Monika, ach, Monika

Ona pracowała w banku i myślała, że poza skrzyżowaniem Domaniewskiej z Wołoską nie ma możliwości zarobkowania.
Skąd to wiem? Bo ich znam. I na tym blogu przyzwyczailiście się pewnie, że prezentujemy Wam naszych znajomych, którzy robią ciekawe rzeczy.

IMG_4682

Michał szukał pomysłu na siebie. Monika chciała uciec z korporacji. Połączył ich pomysł, który w bardzo krótkim czasie stał się rzeczywistością.

Namieszali. Od kilku lat po ich perfumy ustawiają się kolejki. Ich, a w zasadzie, Wasze perfumy, bo to wy kreujecie swój własny zapach. Michał specjalnie dla Was takie spreparuje.

IMG_1928

Jak to się robi? Najpierw trzeba pojechać do francuskiego Grasse i tam kupić potrzebne do tego celu komponenty. Monika tłumaczyła mi to dość długo, a ja oczywiście liczyłem na swoją niezawodną pamięć. Jak widać tekst powstał ponad miesiąc po naszym spotkaniu. Dociekliwi czytelnicy, pewnie zwrócili uwagę na dynie w oknach.

„W Tervuren (Belgia) organizowane są Europejskie Mistrzostwa Hodowców Dyń. Tegoroczna zwyciężczyni ważyła 484,5 kg”

Co zapamiętałem. W skrócie to, że zawsze przy produkcji perfum musi być baza. To to co jest na dole trójkąta, który widzicie na zdjęciu. Tam wśród baz zapachowych jest na przykład zapach piżma. Ma być intensywnie i zwierzęco. Do tej bazy dodajemy wszystko to o czy nasz nos zamarzy. Dla fanów Joanny Krupy i organizacji PETA ważna jest zapewne informacja, że zwierzaki nie ponoszą żadnych krzywd podczas robienia takowych. Większość aromatów uzyskuje się bowiem syntetycznie.

Jeżeli Państwo są ciekawi jak wygląda piżmak. Odpowiadamy.

Jeśli macie pomysł na swój zapach i chcecie zaciekawić znajomych swoją nową aurą, to kierujcie się na Mokotowską 61. W kamienicy w której przed wojną mieściło się żeńskie gimnazjum, obok jednej z najstarszych warszawskich kwiaciarni (działa od 1928 roku) możecie spotkać Michała, który stworzy dla Was coś unikatowego, a recepturę zapiszę w swoim kajeciku ,co by ten zapach, odtwarzać.

IMG_4866

My Michałowi i Monice życzymy podboju świata. W końcu przepowiednia Biggiego nie musi się spełnić.

Mo61 Money.

No Problems!

Mo61 : http://mo61.pl

spodnie: Amiri

koszulka: Ganryu Comme des Garcons – R.I.P

buty: Nike Air Max 1

kurtka: Off White

zegarek: Tudor 

Dodaj komentarz

  • Książkę „Pachnidło” poznałam nieco wcześniej niż film, cudowny świat ,wspaniała historia .Piotr jak zwykle zaskoczył czymś niezwykle wspaniałym .Dziękuję za piękny i „pachnący ” tekst .