Tylko czarno-białe

Saska Kępa. Róg Francuskiej i Zwycięzców. Dla fanów dobrej, acz szybkiej, kuchni tureckiej punkt docelowy. Kilka razy zdarzyło mi się jechać tutaj z drugiego końca Warszawy. Idąc po lawasz i ajran wchodzisz do oszklonego akwarium i po złożeniu zamówienia masz kilka chwil dla siebie. Stajesz i zawsze robisz to samo. Patrzysz w witrynę, gdzie wywieszone są czarno-białe zdjęcia, które przenoszą nas w czasie. Lekki półprofil, uśmiech, spojrzenie zawieszone gdzieś w powietrzu…

Na wynos!

Z okienka wystaje torba z zawiniętym w aluminium lawaszem i biała butelka z ajranem. Brutalny koniec gapienia się w sympatyczne twarze. Biegnę do samochodu i jadę do domu. 

celina_foto_czarno-biale_1

celina_foto_9

Zakład Fotograficzny Celiny Osieckiej

na ul. Zwycięzców jest jednym z tych miejsc, do których przez lata obiecujemy sobie, że pójdziemy. Muszę sobie zrobić takie zdjęcie. Powtarzałem to sobie wiele razy. W końcu mężczyzna dojrzewa i przechodzi od słów do czynów. 

celina_foto_3
celina_foto_5
celina_foto_4

Nie wiem dlaczego, ale się wstydziłem. Nasze z Michałem działania często mają podtekst co najmniej prowokacyjny, a ja Pani Celiny Osieckiej, właścicielki zakładu, za żadne skarby świata nie chciałem urazić. 

Dzień dobry. Nazywam się Piotrek, a to jest Michał. Mamy takiego bloga i piszemy o ciuchach…?

Jak to w ogóle brzmi? Tłumaczenie naszego hobby obcym ludziom jest dla mnie niezwykle ciężkie. To jak tłumaczysz mamie, dlaczego tyle osób stało w kolejce po buty Kanye’go Westa

celina_foto_6

Weszliśmy. Opowiedzieliśmy o sobie. Michał pochwalił się tym, że jest sąsiadem i ma dzieci. W porównaniu z jego osiągnięciami wypadłem blado, bo ani nie mieszkam na Saskiej, ani nie mam dzieci. Ba. Nie mam nawet perspektyw na posiadanie dziecka. 

celina_foto_7
celina_foto_czarno-biale_3

Czarno-białe

Pani Celina spokojnie wysłuchała i zaprosiła nas do swojego studia, w którym odkąd pracuje (czyli od 1975 roku) niewiele się zmieniło. Zrobiliśmy sobie kilka zdjęć. Solo, we dwóch, a wszystkie obowiązkowo czarno-białe. Po kilku dniach odebraliśmy je.

Wbrew pozorom łatwo się wzruszam. Podejście Pani Osieckiej do swojego fachu takie właśnie jest, wzruszające i trochę rozczulające. Poczucie misji i pasji. Spokój, którym zaraża swoich klientów.

celina_foto_czarno-biale_2

celina_foto_8

Weźcie swoją dziewczynę. Weźcie dzieciaka. Jedźcie na Saską Kępę i zapukajcie w drzwi zakładu na Zwycięzców 25. Zróbcie sobie zdjęcie i porozmawiajcie. Przez te kilkanaście minut facebooki, instagramy i nieodebrane połączenia przestają istnieć. 

zdjęcia: Grzegorz Broniatowski http://grzebro.com/
Zakład Fotograficzny Celina Osiecka – Zwycięzców 25, Warszawa

 

Dodaj komentarz